niedziela, 8 stycznia 2017

Zamiast *Miesięcznika Grudniowego*... Podsumowanie 2016 roku, czyli 13 dobrych rzeczy

Witajcie Kochani! Miałam nie pisać tego postu, jednak bardzo natchnęła mnie Ania w swoim wpisie :) No i kurcze, fajnie się przegląda podsumowania 2016 u innych blogerek :) Wobec powyższego postanowiłam napisać listę 13 dobrych rzeczy, które mi się przydarzyły w roku 2016.

1. Po raz pierwszy w życiu jeździłam na nartach
Tak, mam prawie 24 lata i nigdy do tej pory nie jeździłam na nartach. W roku 2016 miałam okazję w związku z naszym tygodniowym wypoczynkiem w Szczyrku. Super sprawa!

2. Wygrałam konkurs
W końcu udało mi się coś wygrać <3 Nigdy niczego nie wygrałam w żadnym konkursie, więc ucieszyłam się jak małe dziecko :D

3. Pojechałam na Woodstock
I wróciłam żywa xD Jeżdżę co roku i jak zawsze jest super <3

4. Pojechałam autostopem
Po raz pierwszy w życiu. Bałam się strasznie na początku, ale potem się uspokoiłam :) Poznałam fajnych ludzi i zobaczyłam sporo ciekawych miejsc :)

5. Byłam w Chorwacji
Ten punkt jest związany z poprzednim punktem. Moje zagraniczne doświadczenia są raczej ubogie - raz byłam w Niemczech (będąc trzyletnim smrodem), raz w Czechach na wycieczce szkolnej i raz na Ukrainie z wycieczką z hufca (byłam harcerką). W związku z tym stwierdziłam, że muszę zrobić osobny punkt :) Post znajdziecie tutaj

6. Byłam u fryzjera
Nie byłoby w tym nic specjalnego, gdyby nie to, że unikam ich jak ognia. Ostatni raz u fryzjera byłam... w liceum? Chyba tak :P Bardzo jestem zadowolona z efektu. Do tej pory moje włosy są w dobrym stanie, końcówki się nie niszczą (podcinam tylko co jakiś czas, aby zejść z długości i pozbyć się farby) i w ogóle och i ach :D Post tutaj

7. Nie wprowadziliśmy się do mieszkania
Tak, to dobra wiadomość. Ostatnio poruszyłam raz jeszcze tą kwestię. Na razie stanęło na wstrzymaniu się do lutego i rozpoczęcie poszukiwań czegoś większego :)

8. Dostałam się do wymarzonej szkoły
To już nie tajemnica, że kształcę się na technika usług kosmetycznych. Trąbię o tym wszem i wobec :) Jestem w pełni zadowolona i nie mam zamiaru tutaj wchodzić w odwieczne spory w stylu "studia czy studium - co lepsze" czy "a niby czemu kosmetyczki nie mogą ostrzykiwać, ale dentysta botox zrobić może". Kosmetyczki mają możliwość wykonywania wielu zabiegów i mnie to w pełni satysfakcjonuje, nie szukam na siłę dodatkowych zajęć :)

9. Zdałam licencjat!
Tak, Kochani, udało się :) W końcu mam to za sobą i na dniach rozdział "uczelnia" zostanie zamknięty :)

10. Kupiłam wiele kosmetyków
Nie byle jakich, bo naprawdę dobrych jakościowo :) To też jest bardzo ważny dla mnie punkt. Dzięki temu zrozumiałam, co tak naprawdę oznacza "dobra jakość", przestałam patrzeć tak krytycznie na ceny kosmetyków, otworzyłam się na droższe produkty i najważniejsze: zrozumiałam, że szczerze nie lubię cieni do powiek od MUR :P

11. Stałam się bardziej oszczędna
Nie mogę nazwać siebie typową osobą oszczędną, ale rozrzutna też już przestałam być :) Chyba się starzeję :P Racjonalne gospodarowanie pieniędzmi to coś, czego bardzo potrzebowałam. Nauczyłam się opierać wielu pokusom, co przyda mi się przy ewentualnej przeprowadzce :)

12. Lepiej organizuję swój czas
Namiętnie korzystam z kalendarza i dzięki temu mam dobrze zaplanowany swój czas. Bardzo nie lubię się spóźniać i zmian w planach. Dzięki kalendarzowi jestem zdecydowanie lepiej zorganizowana

13. Podtrzymuję kontakty
Wszystkie moje znajomości minęły raczej bezpowrotnie. Większą wagę przywiązuję do znajomych, staram się chodzić na spotkania, domówki i tym podobne wydarzenia. Nikt na starość nie chce zostać sam, prawda?

Tak wygląda moje podsumowanie :) Były rzeczy gorsze, ale chcę wspominać (chyba jak każdy) tylko te chwile dobre, które wywołują miłe ciepło w środku :)

Przy okazji... Czy Wam też nie podoba się liczba 2017? Jakaś taka... brzydka :P

xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz