czwartek, 24 listopada 2016

~DOMOWA KOSMETYCZKA~ Peelingi

Do napisania tego postu skłonił mnie fakt, iż sporo producentów kosmetyków pielęgnacyjnych rzuca sobie nazwami jak leci, a sposób użycia pozostawia wiele do życzenia. Tym samym rozpoczynam serię postów "DOMOWA KOSMETYCZKA". Jak często będą się pojawiać takie posty - nie wiem. Skorzystam jednak z faktu, iż uczę się w szkole kosmetycznej i w miarę możliwości chcę się podzielić wiedzą :)

Obecnie peelingów na rynku jest ogrom, jak i innych sposobów złuszczania martwego naskórka. Naprawdę mamy w czym wybierać. Jednak skoro jest tego tyle, skąd mam wiedzieć który z nich jest dla mnie odpowiedni? Dzisiaj przyjrzymy się metodom złuszczania, które każda z nas może spokojnie sobie zrobić w domu :)

Po co właściwie złuszczamy naskórek? Przede wszystkim usunięcie martwych komórek skóry powoduje lepsze przenikanie środków biologicznie czynnych. Wszystkie dobroci zawarte w kremach czy maskach będą miały lepszą drogę wnikania, dzięki czemu lepiej będą odżywiać naszą skórę. Regularne złuszczanie przyczynia się do usunięcia plam, przebarwień oraz wygładzenia blizn. Poprzez regularne złuszczanie, pobudzamy warstwę rozrodczą do szybszej odnowy.

http://blog.esencjapieknosci.pl/wp-content/uploads/2014/07/78.jpg
Na tym obrazku wszystko jest pięknie pokazane. Warstwa rozrodcza to warstwa podstawna. Komórki, dzieląc się, "wędrują" do góry, a ich jądro powoli ulega rozpadowi (wraz z białkiem tworzą NMF, czyli naturalny czynnik nawilżający). Jeśli damy naszej skórze informację, że na górze jest mniej komórek, warstwa rozrodcza będzie chciała to nadrobić, aby "wzmocnić" funkcję ochronną naszego naskórka.
Między warstwą rogową a warstwą ziarnistą występuje również warstwa jasna. Niektóre źródła podają jednak, że wchodzi ona w skład warstwy ziarnistej. Ponadto warstwa ta występuje tam, gdzie skóra jest zdecydowanie grubsza, czyli na przykład na podeszwach stóp.

Najbezpieczniejszymi peelingami do użytku domowego będą peelingi powierzchniowe. Tego typu peelingi działają w obrębie warstwy rogowej naskórka. Takie peelingi sprawiają, że skóra lepiej oddycha, wygładza się, następuje poprawa wyglądu.

Peeling enzymatyczny to peeling polecany w szczególności do skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień, z rozszerzonymi naczyniami krwionośnymi, łojotokowej ze stanami zapalnymi. Dobry dla skór suchych, normalnych i dojrzałych. Jest on w postaci żelu lub kremu. Rozpuszcza keratynę i odrywa martwe komórki naskórka przy pomocy enzymów roślinnych (papaina, bromelaina) lub zwierzęcych (trypsyna, pepsyna). Jak używać? Na wilgotną skórę nakładamy wilgotnymi dłońmi, delikatnie masując rozprowadzamy produkt. Zostawiamy na 5 minut, po czym zwilżonymi dłońmi "przemasowujemy" twarz i pozostawiamy na kolejne 5 minut. Po tym czasie zmywamy i tonizujemy skórę - mamy przygotowaną do kolejnych zabiegów, np maseczek. Dlaczego tak dużo zwilżania? Enzymy najlepiej czują się w środowisku wodnym - ich działanie jest o wiele lepsze.

http://www.mikrodermabrazja.org/lib/images/naturalne.jpg

Peeling typu scrub (ziarnisty) zawiera w sobie cząstki ścierne. Mogą to być zarówno te naturalne (np zmielona kawa, pestki brzoskwini, łupiny orzechów), jak i syntetyczne (kuleczki nylonowe, poliestrowe). Może występować w postaci kremu, żelu czy emulsji. Dodawane są do nich substancje łagodzące, ściągające lub odżywcze. Drobnoziarnisty przeznaczony jest do skóry twarzy, szyi i dekoltu, natomiast gruboziarnisty do reszty ciała. Niewskazany do cery z rozszerzonymi naczyniami krwionośnymi, ze stanami zapalnymi. Dobrze by było unikać tego peelingu przy występowaniu wykwitów skórnych - istnieje ryzyko rozniesienia bakterii na pozostałą część skóry. Jak stosować ten peeling? Nakładamy cienką warstwę na wilgotną, czystą skórę. Mokrymi opuszkami palców masujemy, wykonując koliste ruchy przez co najmniej 5 minut. Taki peeling wykonujemy maksymalnie 2 razy w tygodniu, najlepiej zachować odstępy 2-3 dniowe między zabiegami złuszczania. Taki peeling możecie z powodzeniem zrobić samemu (do np oliwy z oliwek dodać cząstki ścierne, np cukier, sól bądź zmieloną kawę) lub kupić gotowy w sklepie :)

http://www.reallager.com/wp-content/uploads/2015/10/peeling-scrub.jpg

Peeling gommage jest przeznaczony dla cer wrażliwych, naczyniowych, zwiotczałych i z objawami starzenia (w tych 3 przypadkach nie gumkujemy) oraz do cer normalnych, mieszanych i tłustych. Łagodnie usuwa zrogowaciałe, martwe komórki naskórka. Nie powoduje przekrwienia ani wysuszenia dzięki zawartości enzymów. Jak stosować? Nakładamy na skórę, pozostawiamy do wyschnięcia, a następnie gumkujemy (ścieramy dłonią - lecą "wiórki" jak przy ścieraniu gumką). Przy ceraz wrażliwych i naczyniowych nie gumkujemy - zmywamy wodą.

http://www.lexpress.fr/medias/260/gommage_20.jpg

Maska typu peel-off jest ona w postaci żelowej maski. Przeznaczona do skór normalnych, suchych, wrażliwych, naczyniowych, tłustych. Jest to zdecydowanie najdelikatniejszy sposób złuszczania. Nie zmywamy jej - po wyschnięciu zdejmujemy w jednym kawałku w postaci błonki wraz z martwymi komórkami naskórka. Reguluje wydzielanie łoju.

http://www.esencja-peelingu.pl/wp-content/uploads/2015/04/naturalny-peeling-enzymatyczny.jpg

Osobiście najbardziej lubię peeling enzymatyczny. Jak na razie używałam tylko dwóch: Ziaja (klik!) i Bielenda (klik!). Ziaja jest troszeczkę za delikatna dla mnie, zdecydowanie z tych dwóch wygrywa Bielenda. Ma bardzo ładny zapach grapefruita :) Kiedyś uwielbiałam peelingi typu scrub, jednak przy mojej skórze z pojedynczymi wypryskami niestety się nie nadaje. Po takich peelingach miałam nowe wykwity.

Dajcie koniecznie znać czy podoba Wam się taka seria postów :)

Wszystkie informacje pochodzą z moich notatek ze szkoły oraz z książki Barbary Drygas Twarz, szyja, dekolt :)

xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz