wtorek, 20 września 2016

Pierwszy autostop, urodziny, starość z przemyśleniami, niedosyt czyli... ~Miesięcznik sierpniowy~

Pora na kolejną luźną gadkę, a więc, ze sporym poślizgiem, oto nadszedł czas na miesięcznik! Sierpień był miesiącem dość dziwnym. O ile początku prawie nie pamiętam, o tyle na koniec coś się działo. Pierwsze dni sierpnia przesiedziałam w pracy, bo uświadomiłam sobie, że muszę zapłacić ubezpieczenie za auto. Wobec tego najpierw szybkie dopisanie mamy jako współwłaściciela (nadal niestety jestem w "grupie ryzyka", w związku z czym moje ubezpieczenie za 20 letnie auto z silnikiem 1.2 osiągało jakieś kosmiczne ceny), następnie "tyranie" w pracy, żeby na owe ubezpieczenie zarobić. Jak już na nie zarobiłam, przyszła kolej na zbieranie pieniędzy na urlop. Autostop tani, ale jakiś budżet należało mieć przyszykowany. W związku z tym niestety pozostawało mi tylko nostalgiczne wzdychanie do ton kosmetyków, które chciałam kupić/przetestować. Tuż przed urlopem nerwowe planowanie, szukanie, pakowanie, sprawdzanie, załatwianie dokumentów i... w końcu odpoczynek!


Tak, to zdjęcie jest zdecydowanie moim ulubionym :) Relacja z całej wyprawy jest na blogu, zachęcam do przeczytania :)
W trakcie naszej podróży wypadały moje urodziny. Lepszej otoczki mieć nie mogłam - obrzeża Rijeki nocą, szum wody, przytłumione światła zaciemnionych wąskich uliczek pełnych schodów, no żyć nie umierać. Do tego wszystkiego skromna celebracja mojego święta i prezent, cudowny prezent... Zoeva Smoky Palette <3


Odczuwam niestety pewien niedosyt. Nie, nie prezentu. Niedosyt odpoczynku. Praktycznie nie odczułam wakacji, gdyż cały czas pracowałam. O wrześniowych wakacjach w związku z byciem studentem też już czas zapomnieć, gdyż moja przygoda z Uniwersytetem Łódzkim dobiega niestety końca, a moja obecna szkoła rok szkolny rozpoczyna właśnie od września. I może nawet gładko bym się przestawiła na obecny tryb, gdyby nie to, że praktycznie nie odpoczęłam. Czuję się tak, jakbym nie poszła na żaden urlop, a wakacje zawiesiły moje odczucie rzeczywistej czasoprzestrzeni. Nadeszły wakacje, a ja wciąż miałam wrażenie, że jest wiosna i w nocy zdarzają się przymrozki. Wakacje minęły, a ja wciąż nie mogę się przyzwyczaić do niskiej temperatury. Nie dotarło do mnie, że już nadszedł czas tych instagramowych wieczorów w kocyku, ciepłej herbatki i dobrej książki w łóżku, tudzież przy oknie. Chyba chandra mnie dopada. A może starość? Jeśli o to chodzi, trochę zbił mnie z tropu fakt, że uczę się na technika usług kosmetycznych. O ile sam fakt kształcenia uznaję za życiowy sukces, o tyle zaczęło do mnie docierać, że to już. Za dwa lata pora znaleźć stałą pracę i dziarskim krokiem wejść w kwintesencję dorosłości. Koniec z "spytam mamy" i "mamo pożycz" trochę przeraża :D



Korci mnie żeby zakupić jakiś tablet. Znając jednak siebie, nie zdziwię się, jeśli to będzie chwilowa zachcianka, po miesiącu leżąca w kącie. Muszę się trochę zacząć "uporządkowywać", moje roztrzepanie zaczęło zamieniać się w "lelum-polelum". Może zacznę od zwykłego, poczciwego kalendarza? Myślę, że to może być dobry krok. Ponadto rozpoczynam okres oszczędzania, co mnie bardzo boli, bo z natury jestem osobą bardzo rozrzutną i żyję dosłownie od wypłaty do wypłaty. Laptop się sypie, klawisze powoli przestają działać (więc za wszelakie błędy przepraszam, technologia czasem zawodzi), zacina się i różne dziwne rzeczy się dzieją.

https://thumbs.dreamstime.com/z/zepsuty-komputer-laptop-47043773.jpg
Drodzy Państwo, oto zawitał wrzesień, lada moment będzie październik, pora więc na przegląd szafy i WYMIANĘ OPON Z LETNICH NA ZIMOWE!!!. I nie mam tu na myśli naszego brzucha, ale samochód :) Miesięcznik wrześniowy mam nadzieję dodać już o czasie, choć za dużo pisania się nie szykuje. Chociaż może i by było o czym pisać, gdybym poruszała na blogu kwestie religijne czy też polityczne (czekam na rezultat 18 i 22 września - chyba nic więcej dodawać nie trzeba). Jednak jest to blog kosmetyczno-lifestyle'owy, toteż te najbardziej prywatne kwestie poruszone tu nie zostaną, ot co :)

8 komentarzy:

  1. Przypomnę chłopakowi o wymianie opon :P

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna marzy mi się ta paletka, chyba kupię ją sobie na święta jako prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę świetna, warta każdej wydanej złotówki :)

      Usuń
  3. Łączę się w bólu jeżeli chodzi o ubezpieczenie samochodu ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te stawki to jakieś nieporozumienie :(

      Usuń