czwartek, 8 września 2016

Najlepszy prezent urodzinowy, czyli Zoeva Smoky Palette

Dzisiaj przychodzę z recenzją mojego cudownego prezentu urodzinowego <3 Prezent został wręczony w przepięknej scenerii, bo w Chorwacji w Rijece, wieczorem w towarzystwie tortu (w postaci muffinki) i najlepszego na świecie B. :) A mowa o...

https://mintishop.pl/product-pol-5128-ZOEVA-Smoky-Palette-Paleta-10-cieni-do-oczu.html
Zoeva Smoky Palette <3 Zacznijmy od początku. Opakowanie jest kartonowe, zamykane na magnes. Posiada dodatkowe kartonowe pudełeczko, dodatkowo chroniące paletę przed zniszczeniem. Ma przepiękną szatę graficzną, przedstawiającą unoszący się dym. Na środku nazwa palety finezyjną czcionką i napis, który mi tam ewidentnie nie pasuje :P Z tyłu opakowania umieszczone są informacje o składzie cieni, producencie i dacie ważności (36 miesięcy od otwarcia).


Smoky to paleta, w której przeważają matowe cienie, bo jest ich aż osiem. Mamy również dwa świecidełka. Pigmentacja cieni jest rewelacyjna, przy aplikacji wystarczy delikatne pacnięcie pędzla. Cienie mają wspaniałą konsystencję, mam nieodparte wrażenie, że jest delikatnie kremowa - nie jest to tępe pudrowe uczucie. Cienie świetnie się ze sobą blendują, ciężko jest sobie zrobić nimi krzywdę, bo zawsze jest możliwość roztarcia :) Mamy tutaj po kolei Relieve The Moon - rozbielony beż, Sleep To Dream - jasny szary, Soul Searching - brudne, połyskujące złoto z fioletowymi tonami, Sweet Smell - ciepły mleczny karmel, Dark Edge - brudna połyskująca zieleń, Dust & Memories - jasny róż, lekko przybrudzony z delikatną nutą brzoskwini, Smoky Wishes - bordo z przytłumionym wiśniowym akcentem, Elegant Chaos - ciemny czysty fiolet, Ashes Awake - piękny ciepły brąz z czerwonymi akcentami, Real Light - kolor, którego nie może zabraknąć przy smoku, a więc czerń.


Poniżej prezentacja swatchy na łapce :)



Dzięki tej palecie utwierdziłam się w swojej miłości do Zoevy. Odhaczyłam kolejny produkt z wishlisty i nie mogę doczekać się kolejnych palet, które wpadną w moje łapki :) Tą paletą wykonamy zarówno makijaże dzienne, jak i wieczorowe. Na te drugie paleta jest nastawiona najbardziej. Wydawało mi się, że będę mieć problem z wykonaniem delikatnych, jasnych makijaży. Okazało się jednak, że wszystkie makijaże, które do tej pory wykonałam przy użyciu tej palety, zdecydowanie należą do dzienniaczków :) Poniżej przykładowy, dzienny makijaż. Ot, klasyczny brązowy, przy którym możemy spokojnie pobawić się kolorem na ustach - sprawdzą się przy nim zarówno nudziakowe pomadki, jak i te intensywniejsze. Dobrze będzie wyglądać czerwień oraz winne odcienie, również z fioletowymi tonami. Fuksja również nie wypadnie tutaj źle. Tak, jak wspomniałam, makijaż ten jest bardzo uniwersalny.






Na całą powiekę nałożyłam bazę od Artdeco (ostatnio moja ulubiona) i na całą powierzchnię nałożyłam neutralny cień. W samo załamanie powieki trafił Smoky Wishes, który został roztarty Sweet Smell. Pod łuk brwiowy, nachodząc na kolory w załamaniu, poszedł Relieve The Moon. Na środek ruchomej powieki założyłam Sweet Smell, przyciemniając go w zewnętrznym kąciku Ashes Awake, i rozjaśniając w wewnętrznym kąciku Relieve The Moon. Namalowałam kreskę eyelinerem i wytuszowałam rzęsy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz