środa, 29 czerwca 2016

Wakacyjny przestój na blogu ~Miesięcznik?

Witajcie Kochani! Moje sporadyczne pisanie O DZIWO wcale nie wynika z tego, że mam natłok nauki. Wręcz przeciwnie: w końcu mogę od niej odpocząć. Został mi tylko do napisania referat o partiach politycznych, a na licencjat mam stety-niestety całe wakacje. Wynika to z tego, że moja kochana Promotor (nie wiem czy już o tym mówiłam), wyjeżdża sobie na wakacje. Cóż, dla mnie jest to troszeczkę nieodpowiedzialne zachowanie, ponieważ jeśli się podejmujemy "promotorstwa", to raczej bierzemy na siebie całą odpowiedzialność wynikającą z tegoż stanowiska (studenci to studenci, na obronę są całe wakacje WŁĄCZNIE z wrześniem). Niestety na decyzję odgórną nie mam wpływu, tak więc nie pozostało mi nic innego, jak tylko cieszyć się w końcu wolnością. Toteż na pewien czas zniknęłam z social media i myślę, że mniej więcej tak to będzie w tym okresie wyglądać.

http://www.vesna-salon.pl/images/sl1.png

Mogę nareszcie wszem i wobec ogłosić radosną nowinę - jestem już oficjalnie przyjęta do szkoły policealnej na KOSMETOLOGIĘ :D Jestem tak podekscytowana, że nie mogę się już doczekać września i chciałabym, aby te wakacje jak najszybciej minęły :) Sporo notatek już pościągałam z chomika :) Nie chcę na razie się jakoś rozpisywać o tejże szkole, ponieważ nie miałam jeszcze zajęć, a opowiadania zawsze są kolorowe i mające zachęcać do edukacji. Co bardzo mi się spodobało, to to, że po pierwszym roku już mam tytuł (wyleciał mi z głowy) i mogę wykonywać pełnoprawnie zabiegi na twarz, szyję oraz dekolt, a po drugim roku już uzyskuję tytuł technika usług kosmetycznych, a więc mogę już wykonywać wszystkie zabiegi. Egzaminy końcowe są państwowe - super! Dodatkowo poza przedmiotami ściśle związanymi z kosmetologią, będę mieć zajęcia z podologii, makijażu oraz paznokci. Szkoła oferuje również dodatkowe płatne szkolenia z zakresu wizażu i stylizacji paznokci. Podsumowując: będę mieć naprawdę pracowite dwa lata pełne nauki, szkoleń, kursów i tym podobnych, które przyjmę "na klatę" pełna szczęścia i ekscytacji :)

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że na moim blogu nigdy nie pojawiła się wishlista. Dzisiaj przeglądając stronę mintishop, zapragnęłam trzech rzeczy od firmy Zoeva. Oczywiście chciałabym więcej, ale te trzy produkty sprawiłyby, że czułabym się, jakbym dostała kawałek chmury z nieba <3 Grafik ze mnie marny, a że nie chciałam kraść czyjejś pracy, pobawiłam się trochę w paint'ie. Wyszło jak wyszło, bez polotu :D

Poniżej wklejam linki z Mintishop, skąd pochodzą zdjęcia:
Pędzle: https://mintishop.pl/product-pol-5946-ZOEVA-ROSE-GOLDEN-Complete-Eye-Set-Vol-2-.html
Paleta Rose Golden: https://mintishop.pl/product-pol-5948-ZOEVA-Rose-Golden-Palette-Paleta-cieni-do-oczu.html?rec=101002104
Paleta Cocoa Blend: https://mintishop.pl/product-pol-7337-ZOEVA-Cocoa-Blend-Palette-Paleta-cieni.html

Palety z czasem kupię na pewno. 90zł za tak piękne palety, to nie majątek, a należałoby zainwestować w coś bardziej profesjonalnego. Słyszałam, że jakość i wielkość cieni są powalające, więc nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Co do pędzli się waham. Jakość również jest super (jak czytałam), ale tak naprawdę najbardziej potrzebne by mi były sześć pierwszych, a więc numerki 142, 221, 227, 228, 230 oraz 231. Aczkolwiek całym setem bym nie pogardziła :) Wydatek jednak byłby spory, więc jeśli nie dostanę nagłego przypływu gotówki, raczej za szybko nie zagoszczą w moich pięknych wazonikach na pędzle.

Mam naprawdę sporo pomysłów na posty, ale niestety nie bardzo mam czas zrobić zdjęcia. Brzydkie sztuczne światło w pokoju skutecznie psuje kolorystykę i jakość zdjęć, a przedmioty zainteresowania tracą swój urok.




Nałogowo czytam bloga Ani (klikajcie, bo warto!), gdzie zdarza mi się wypowiadać w komentarzach. Jeśli macie ochotę na poznanie niektórych moich poglądów (bo jednak na blogu staram się pisać na temat), to czytajcie komentarze :) Część postów Ani jest ukryta - widzą je tylko osoby obserwujące bloga. Polecam to zrobić - nie pożałujecie :)

Dzisiaj trafiłam na filmik MyPaleSkinBlog. Szum wokół Em Ford rozgorzał, kiedy wrzuciła filmik (poniżej). Marzę, aby skończyły się głupie, niedojrzałe komentarze "brzydko wyglądasz bez makijażu" itp. Tak, jak pięknie powiedziała to Nikkie - Ludzie, ja tak wyglądam, to jest moja twarz i nic z nią nie zrobię!



Znowuż brałam udział w niezliczonych konkursach i znowuż nic nie wygrałam - takie już moje szczęście, haha :D Próbki dostaję tylko w Ziaji. Jestem kiepską blogerką xD

Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam. Myślę, że wprowadzę na stałe takie luźniejsze posty, coś na zasadzie "miesięczników" - przyznaję bez bicia, bardzo spodobała mi się idea "Tygodników" u Ani. Niestety nie mogę sobie pozwolić na tak częste pisanie, toteż pomyślę nad takim rozwiązaniem.

Zachęcam do komentowania (co absolutnie nie wynika z chęci podbicia statystyk, które mam głęboko w... nosie. Sami przyznajcie, że nie lubicie monologów trafiających w pustkę, bez żadnego odzewu) i obserwowania, nie tylko na platformie google. Znajdziecie mnie na Insta, Snapie (annkarw) oraz DressCloud :) Ponownie przyznaję bez bicia (również jak już wspominałam), że trochę zapuściłam mój pobyt w social media. Obiecuję poprawę :)


2 komentarze:

  1. marzy mi się taka paletka, ale i pędzlami bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, te trzy rzeczy i nic więcej mi do szczęścia potrzebne nie jest <3

      Usuń