piątek, 11 marca 2016

Bordowy cutcrease i stara babuleńka

Przechodzę samą siebie ostatnio z tymi wpisami :) Dzisiaj przychodzę z dwoma makijażami: pierwszy to bordowy cutcrease. Trochę kojarzy mi się z Indiami, może przez wyraźną dominację czerni. Drugi natomiast to bardziej charakteryzacja na babcię ;) Zapraszam do oglądania!




Poniżej dwa zdjęcia przed i po delikatnej obróbce - wzmocniony TYLKO kontrast


A tutaj dwa zdjęcia w świetle dziennym (niestety było dzisiaj pochmurno :( )



I moja propozycja ust. Napompowałam je sobie z ciekawości, zasysając korek xD i teraz jestem szczęśliwą posiadaczką siniaka nad ustami haha xD



A teraz babuleńka! Naprawdę nie spodziewałam się, że mi wyjdzie :)

 





Jutro babuleńkę opublikuję na instagramie, a tymczasem żegnam się już :) Enjoy!


4 komentarze:

  1. Masz talent babcia rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba makijaż fajne :)
    Ja nigdy nie podejmę próby "napompowywania" ust ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja juz mam nauczkę - nigdy więcej :D

      Usuń