sobota, 2 stycznia 2016

To był dobry rok

Ten rok zdecydowanie mogę zaliczyć do udanych. Może nie składał się wyłącznie z dobrych decyzji, miał kilka wpadek, jednak z całokształtu jestem naprawdę zadowolona. Podjęłam sporo decyzji, których zdecydowanie nie żałuję, wręcz jestem dumna.
Zaczęło się od zmiany pracy. Wyrwałam się z "obozu pracy" cukierni, w której pracowało się od 8 do 23, kilka dni pod rząd, cały czas na nogach. Obecnie pracuję na stoisku z akcesoriami do telefonów i jest naprawdę dobrze. Dzięki tej zmianie zmieniło się moje podejście. Przestałam być wiecznie zmęczona, z większym optymizmem patrzę na świat. Zabawne jak zmiana pracy może odmienić człowieka.
Do wakacji jakoś czas zleciał. Udało się wszystko pozaliczać bez brania warunków na uczelni, tak więc jestem na trzecim, prawdopodobnie ostatnim roku. Nie wiem czy pójdę na magisterkę. Po licencjacie postanowiłam, że pójdę na studium - będę celować w kosmetologię. Oprócz tego muszę zrobić kursy na paznokcie oraz makijaż :) Zaczęłam już się powoli ukierunkowywać na to, co chcę robić w przyszłości. Trochę to trwało, przyznaję, ale stwierdziłam, że skoro jestem w stanie połączyć hobby z pracą, to czemu by z tego nie skorzystać? Robię  coś dobrze, znam się na tym w jakimś stopniu, trzeba więc to wykorzystać. Nie mogę przecież do końca życia pracować w Centrum Handlowym. Do tego nie bardzo pasuje mi pracowanie u kogoś. Zdecydowanie wolę sama sobie być szefem :)


Tak nadszedł czas wakacji, podczas których naprawdę miałam sporo do roboty. Przede wszystkim praktyki w MOPSie, które naprawdę otworzyły mi oczy na problemy innych ludzi. Do tej pory sądziłam, że osoby pobierające zasiłki od państwa to zwykłe lenie, którym się nie chce ruszyć tyłka. Matko, jak mogłam być tak okropna w takich osądach? Większość to schorowani ludzie, którzy chociażby chcieli, nie mogą za wiele zrobić. To był zdecydowanie przełom wpływający na mój samolubny światopogląd. Ponadto wyjazdy. Audioriver w Płocku, Woodstock w Kostrzynie oraz łódki. Przez cały tydzień pływaliśmy po Sulejowie. Na łódkach nastąpił kolejny przełom w moim życiu. Zaczęłam rozmawiać ze znajomą, z którą pływaliśmy, na temat odżywiania. Wtedy też postanowiłam, że będę wegetarianką. W domu nikt nie był oczywiście zachwycony tym pomysłem.
Nie ma chyba innej takiej osoby, która w tak idiotyczny sposób twierdziła, że jest wegetarianką. Jem ryby, zupy, które bazują na wywarze z mięsa i warzyw, oraz w święta normalnie jem mięso. Czasem mi się zdarzy zaliczyć jakiś McDonald's czy hot-doga z Orlenu. Więc wegetarianką nazywać się nie mogę. Co najwyżej osobą unikającą mięso, ot co. Przyznam również, że normalne mięso, jak wieprzowe czy drób, przestało mi smakować (wołowina czy cielęcina nigdy mi nie smakowała, więc ją pomijam). Ponadto czuję się lepiej, fizycznie i psychicznie. Zniknęły moje problemy żołądkowe, co najważniejsze. Do tej pory miałam prawie po każdym mięsnym posiłku straszliwe bóle brzucha i zgagę. Obecnie wszystko minęło. 
Dodatkowo byłam na konwencie tatuażu (chyba w Gdańsku, nie pamiętam) i zrobiłam sobie tatuaż :) Miał być kolczyk, jednak zdecydowałam się na tatuaż. Problemów w pracy nie mam żadnych z jego powodu. Klienci? Budzi duże zainteresowanie. A co to, a dlaczego? Ludzie, to nie jest Miami Ink. Nawet jeśli by coś znaczyło, to nie, nie powiem, ponieważ byłoby to coś osobistego. Bardzo śmiać mi się chce, kiedy myjąc ręce podwijam rękawy, i widzę miny Pań obok. Patrzą z ciekawością, ale i takim... strachem xD Kiedy na nie spojrzę, to od razu wzrok w bok :P

Kolejnym przełomem jest fakt wyprowadzki. Razem z moim TŻ po feriach, które spędzimy w Szczyrku na nartach, zaczynamy remont mieszkanka. Jest małe, to fakt, bo niecałe 20m, ale ważne, że własne. No i w końcu razem. Roboty od groma, ale doczekać się nie mogę! 







Dodam tak totalnie offtopicowo, że dostałam od TŻ zegarek :) Ciągle się spóźniam i miałam już od dłuższego czasu na niego chrapkę ;)


To by było na tyle, jeśli chodzi o podsumowanie roku 2015. Mam nadzieję, że 2016 będzie równie owocny i wspaniały, co miniony, a będzie się działo :) Szczęśliwego Nowego Roku!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz