środa, 20 stycznia 2016

Sesja!

Nadszedł dla mnie paskudny okres na uczelni, który wszystkim studentom spędza sen z powiek, zamieniając ich w kofeinowe zombie. Co robi student, kiedy musi się uczyć? Wszystko, byle tylko się nie uczyć! Tak więc miałam okazję poćwiczyć malowanie ręki oraz robienie hybryd ;)


Mój makijaż ostatnio sprowadza się do zwykłego nudnego dzienniaka - jakaś tam kreska, podkład, puder, bronzer i brwi. Malowanie dłoni chyba jest całkiem fajnym rozwiązaniem, przy okazji poćwiczę rozcieranie, które ostatnio u mnie zaczęło kuleć.

Kreska cieniem doprawdy warta upublicznienia xD Jutro niestety kolejny egzamin, a raczej poprawa. Cóż, miło wiedzieć, że na moim kierunku są fałszywi ludzie. Wielkie DZIĘKUJĘ za możliwość ponownego pisania.







Poza tym jednym mankamentem, wszystko na razie idzie w miarę ok :) Czekam z utęsknieniem na ferie! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz