poniedziałek, 15 września 2014

Allegrowa paczuszka

Dzisiaj przyszła do mnie paczka wyczekiwana, wyglądana z niecierpliwością. Bez zbędnego wstępu wrzucam zdjęcia, robione dosłownie przed chwilą, stąd trochę dziwny odcień i niewyraźność niektórych









Pędzle są naprawdę dobrej jakości, balsam pachnie prześlicznie (niestety w składzie parafina i parabeny, aczkolwiek te ostatnie robią masakrę na mojej twarzy, dla ciała są obojętne), kolor Essie jest cudowny (#740 French Affair nie wiem czy numer poprawny, bo kupiłam go za... 10zł), pilniki rewelacyjne, patyczki jak to patyczki (normalne). O dezodorantach nie muszę się wypowiadać, bo zakochałam się w tym zapachu i są dla mnie mega <3 Podkładu i zdzieraka do stóp nie próbowałam, więc się nie wypowiem na ich temat, ale pewnie jutro będzie moje pierwsze podejście :)

2 komentarze: